Student czy klient?

Student czy klient? Komercjalizacja Uczelni Wyższych

Ukończenie uczelni wyższej nie jest już gwarantem dobrej pracy i wyższych zarobków. Osoby
wkraczające na rynek pracy, coraz częściej zastanawiają się czy warto podjąć edukację
wyższą, czy lepiej od razu zdobywać doświadczenie praktyczne w pracy. Łącząc te wahania z
niskim przyrostem naturalnym, uczelnie stanęły przed wyzwaniem określenia na nowo roli
studentów- odbiorców ich usług.


Rynek Uczelni Wyższych w Polsce
Otwarcie rynku usług edukacyjnych na poziomie wyższym, które nastąpiło 25 lat temu,
przyczyniło się zarówno do wzrostu liczby uczelni jak i studentów, a co za tym idzie
popularyzacji wykształcenia wyższego w społeczeństwie. Od 1990 roku, liczba ośrodków
akademickich w Polsce zwiększyła się pięciokrotnie, oferując studentom w 2010 roku
kształcenie na 460 uczelniach publicznych i niepublicznych. Tak duży wzrost liczby uczelni,
nie tylko wymusił natężenie konkurencji ale też przyczynił się do dużego zróżnicowania
poziomu oferowanych usług. Obecnie na rynku funkcjonują różnorodne placówki, szukające
przewag konkurencyjnych w odmiennych obszarach. Z jednej strony, wyróżnić można
uczelnie konkurujące wysokim poziomem kształcenia, stale aktualizujące listę kierunków i
zajęć prowadzonych przez praktyków, również w formie dwujęzycznej. Z drugiej zaś te, które
kuszą możliwością zdobycia wyższego wykształcenia małym nakładem pracy, promując się
jako miejsca przyjazne studentom, pozwalające godzić naukę z innymi aktywnościami. Mówi
się, że masowe podejście przyczyniło się do spadku jakości usług edukacyjnych na poziomie
wyższym. Aby sprostać konkurencji, uczelnie muszą dołożyć wszelkich starań aby
przyciągnąć do siebie studentów a więc wdrażać strategie marketingowe, traktujące ich nie
tylko jako finalny produkt usługi edukacyjnej ale też jako klientów swoich usług.


Liczba studentów będzie maleć- zostaną najlepsi
Zgodnie z prognozą Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, w skutek postępującego
niżu demograficznego, w ciągu najbliższych 10 lat, liczba studentów na polskich uczelniach
wciąż będzie spadać. Tendencja ta już przekłada się na zmianę sytuacji uczelni wyższych. Po wieloletnim okresie
wzrostu, od roku akademickiego 2010/11 obserwujemy spadek liczby uczelni, który dotyka
szczególnie szkoły niepubliczne. Przewaga publicznych ośrodków akademickich oparta na
ich renomie oraz bezpłatnemu dostępowi do kształcenia sprawia, że większość studentów w
pierwszej kolejności bierze je pod uwagę, podejmując decyzję o miejscu podjęcia studiów.
Uczelnie prywatne zajmujące najwyższe miejsca w rankingach, odznaczają się zwiększonym
naciskiem na kształtowanie umiejętności praktycznych swoich potencjalnych absolwentów.
Wysokość czesnego, ma odzwierciedlenie w wykładowcach- znanych praktykach swoich
dziedzin, którzy większy nacisk kładą na przekazywanie wiedzy wykorzystywanej w realiach
wybranego zawodu poza murami uczelni. Ci, którzy decydują się na studia odpłatne, coraz
częściej są gotowi zapłacić ale i wymagać w zamian najwyższego poziomu usług.


Marketingowy wyścig o klienta- studenta
Obecnie, przy ocenie oferty uczelni, ważny jest nie tylko produkt kształceniowy, ale też
elementy takie jak: rozpoznawalność marki uczelni, nowoczesny system komunikacji ze
studentami, infrastruktura, obecność biur karier, system stypendialny, współpraca uczelni z
pracodawcami i ośrodkami zagranicznymi oraz możliwości rozwoju w ramach kół
naukowych, klubów sportowych, szkoleń i innych wydarzeń specjalnych,. Chcąc przyciągnąć
w mury uczelni jak największą liczbę studentów, szkoły wyższe zaczęły wykorzystywać
wiele kanałów promocji, charakterystycznych dotychczas dla rynków w pełni komercyjnych.
Tradycyjne narzędzia promocji takie jak: ulotki, plakaty, udział uczelni w targach
edukacyjnych, reklamy w tradycyjnych mediach czy w przestrzeni miejskiej nie wystarczą już
aby dotrzeć do wychowanego w erze urządzeń mobilnych pokolenia. Uczelnie coraz więcej
uwagi przykładają do swojego wizerunku w Internecie, prowadząc aktywnie działające strony
www, profile w mediach społecznościowych, produkując filmy promocyjne oraz korzystając
z reklam w formie linków i banerów sponsorowanych oraz newsletterów. Nie rezygnując z
osobistego kontaktu, coraz częściej przedstawiciele szkół wyższych odwiedzają
ponadgimnazjalne szkoły w regionie organizując spotkania promocyjne z uczniami oraz
zapraszając ich na wykłady otwarte odbywające się na terenie uczelni.

Analizując obecne tendencje, przypuszczać można, że największy problem z utrzymaniem się
na rynku w nadchodzącym dziesięcioleciu będą miały te uczelnie prywatne, które do tej pory
oferowały zdobycie wyższego wykształcenia niewielkim nakładem pracy. Aby uniknąć
problemu zbyt małej liczby chętnych, niezbędne w najbliższym czasie stanie się nakierowanie
programów uczelni na zdobywanie umiejętności praktycznych oraz dobre ich rozpromowanie
za pomocą wszystkich możliwych kanałów komunikacji marketingowej. Prognozowanie
potrzeb rynku pracy oraz nadążanie za dynamicznie zmieniającym się sposobem komunikacji
młodego pokolenia połączone z najwyższą jakością usług, stanie się jak nigdy wcześniej,
„być albo nie być” dla dużej części obecnych na rynku uczelni wyższych.